ak dynamiczna urbanizacja skutkuje oczywiście wzrostem liczby budynków mieszkalnych, publicznych (szkoły, szpitale, urzędy) czy usługowych. Obecnie na obszarze Unii Europejskiej budynki zużywają aż 40 proc.1 wytworzonej

energii i są odpowiedzialne za ok. 35 proc. emisji gazów cieplarnianych. Stąd też wznoszenie zielonych budynków jest czynnikiem, który może znacząco przyczynić się do obniżenia zużycia energii i emisji CO2 przez miasta, a także do zużycia nieodnawialnych zasobów, poprawy jakości powietrza oraz sytuacji ekonomicznej, zdrowia i samopoczucia ludzi.

Intensywny rozwój miast musi odbywać się w taki sposób, aby mieszkańcy żyli zdrowiej i lepiej, rozwijała się lokalna gospodarka, a środowisko było mniej obciążane i eksploatowane – to spełnienie zasad zrównoważonego rozwoju, którego istotą jest jednoczesne dbanie o wszystkie trzy obszary: ekonomię, ekologię i człowieka.

Za kilkanaście miesięcy, od 1 stycznia 2019 roku (zgodnie z wymogami dyrektywy EPBD 2010/31/UE), wszystkie nowe budynki będące własnością władz publicznych bądź przez nie zajmowane, będą musiały być budynkami o niemal zerowym zużyciu energii, a dwa lata później obowiązek ten obejmie wszystkie nowe budynki w Polsce. Kwestia efektywności energetycznej jest jedną z kilku ważnych cech zielonego budownictwa, dlatego też wznoszenie zrównoważonych budowli tym bardziej zyskuje na znaczeniu.

Zielony budynek, a dokładniej – budynek zrównoważony, to obiekt oszczędny, komfortowy i o możliwie najniższym negatywnym wpływie na środowisko naturalne. Nie obracamy się tutaj tylko w obszarze oszczędności energii oraz wody, z którym kojarzone są budynki ekologiczne, ale o wiele szerszym. Bo przecież przeznaczeniem budynków jest ich użytkowanie przez ludzi. W murach spędzamy około 90 proc. swojego czasu, więc kluczową kwestią jest to, jak budynki, w których przebywamy, wpływają na nas. Zielony budynek zaś, oprócz swoich pozostałych cech, zapewnia jednocześnie wysoką jakość środowiska wewnętrznego, na co składają się m.in. komfort akustyczny, cieplny, dostęp do światła dziennego, doskonała wentylacja i niski poziom zanieczyszczeń powietrza.

Projektując, wznosząc i użytkując zielone budynki, jednocześnie spełniamy nasze bieżące potrzeby, a także dbamy o to, aby następne pokolenia mogły zaspokoić swoje przyszłe potrzeby. Podobnie wygląda to w kontekście urbanistycznym – aby projektowane budynki były rzeczywiście zrównoważone, nie można o nich myśleć w oderwaniu od otoczenia miejskiego, ponieważ są integralną częścią struktury miasta. Zrównoważona przestrzeń miejska to usytuowanie zabudowy mieszkaniowej w pobliżu usług, szkół, miejsc pracy, rozrywki i odpoczynku. Oznacza to mniejsze zużycie zasobów, niższą „terenochłonność”, niższe nakłady na infrastrukturę. Ma to jednocześnie bezpośrednie przełożenie na jakość życia mieszkańców, którzy oszczędzają czas i pieniądze związane z transportem i zmniejszają emisję spalin.

Nowoczesne władze samorządowe muszą być świadome zachodzących zmian

 i strategicznie traktować koncepcję swojego rozwoju. Kształt, jaki dziś zostanie nadany miastom, określi ich wizerunek, sposób funkcjonowania i jakość życia mieszkańców na dziesiątki, a możliwe, że i na setki lat.