nteligentne rozwiązania mogą uprościć tak podstawowe czynności, jak chociażby robienie zakupów. Niektóre innowacje już teraz zaczynają zmieniać kształt życia w dużych aglomeracjach.

Samochód od święta

Wygoda związana z posiadaniem samochodu, doceniana zwłaszcza przy dużych zakupach, w rachunku ekonomicznym często ustępuje kosztom utrzymania auta. Rozwiązaniem tej sytuacji może być carsharing, który już teraz staje się coraz popularniejszy w największych polskich miastach. By pojechać do sklepu samochodem na minuty, wystarczy smartfonowa aplikacja. W samej Warszawie funkcjonuje już kilka firm świadczących tego typu usługi. Dostępne są one także we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku.

Zabeaconowani

Już wkrótce standardem może stać się sytuacja, w której po wejściu do centrum handlowego klient otrzyma na swój telefon indywidualnie dopasowany raport, dotyczący najlepszych ofert na towary, których potrzebuje. Przyczynią się do tego Beacony – niewielkie transmitery wysyłające sygnał radiowy. Urządzenia te mogą połączyć się ze smartfonem, dokonać analizy aplikacji i skonfigurować trasę klienta po galerii w taki sposób, by jak najszybciej dotarł on do miejsc, w którym najtaniej sprzedaje się interesujące go towary. Pozwoli to oszczędzić sporo czasu na porównywaniu ofert.

Zasięg nadawania Beaconów można precyzyjnie regulować. Są one tanie i efektywne energetycznie. Dzięki temu, ich gama zastosowań jest naprawdę szeroka. Beacony sprawdzają się nie tylko w sklepach, ale także w instytucjach kultury. Znaleźć je można m.in. w krakowskim MOCAKu.

Cashless Society

Podczas zakupów w SmartCity portfel będzie niepotrzebny. Nawet karty płatnicze przejdą do lamusa. Zastąpi je smartfon. Jest to możliwe m.in. dzięki modułowi NFC (Near-field communication), który umożliwia płacenie komórką. W Polsce coraz więcej zwolenników zyskuje też system płatności mobilnych. Umożliwia on dokonywanie transakcji dzięki podaniu kodu z aplikacji bankowej.

Kasjer o sztucznej inteligencji

Zakupy można zatem zrobić bez gotówki, ale czy uda się kupić coś bez udziału kasjera? Okazuje się, że tak. W ubiegłym roku jeden z serwisów zaprezentował swój innowacyjny sklep spożywczy, który jest reklamowany jako „bezkasowy” i „bezkolejkowy”. Kasjera zastępuje samoucząca się sztuczna inteligencja. Śledzi ona poczynania klientów poruszających się po sklepie: rejestruje, jakie towary lądują w koszyku, jakie zostają zwrócone na półkę, a po wyjściu obciąża konto kupującego. Cały proces można na bieżąco monitorować na smartfonie. Jak na razie, jedyny sklep jest w fazie testów, lecz już teraz mówi się o szerokich perspektywach dla tego rozwiązania.

Coś za coś

Wszelkie te ułatwienia mają jednak swoją cenę. Zakupy w SmartCity będzie nieustannym balansowaniem między ilością danych, które klient zechce przekazać handlarzom a korzystnymi ofertami czy uproszczeniami, jakie otrzyma w zamian. Przygotowanie oraz wdrażanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa może być największym wyzwanie dla projektantów i użytkowników innowacyjnych technologii.