Tymczasem w Polsce w ostatnich latach zbudowano kilka nowoczesnych, ogólnokrajowych systemów ITS. Są to np. Viatoll – system poboru opłat od ciężarówek na drogach płatnych – albo system CANARD, do którego podłączone zostały wszystkie fotoradary w Polsce. Operatorem tego systemu jest Inspekcja Transportu Drogowego. W najbliższym czasie powinny powstać m.in. Krajowy System Zarządzania Ruchem (KSZR) – który będzie realizowany przez GDDKiA – oraz nowy interoperacyjny system sprzedaży biletów dla przewoźników kolejowych. Obecnie główną barierą w rozwoju ITS w Polsce jest uzależnienie od finansowania z UE, ale ze środków prywatnych sfinansowano np. dwa bardzo dojrzałe i popularne internetowe planery podróży dla transportu publicznego. Jeden z nich obsługuje przejazdy międzymiastowe, również poza Polską.

Centrum zarządzania ruchem

W przypadku budowy systemów zarządzania ruchem, które często utożsamiane są z całą branżą ITS, istotna jest wielkość miasta i to, czy przez miasto realizowany jest ruch tranzytowy o dużym natężeniu. Największy w Polsce system zarządzania ruchem powstał w 2015 r. w Łodzi. Włączono do niego m.in. ponad 230 skrzyżowań z sygnalizacją świetlną. W Łodzi, w Trójmieście i we Wrocławiu zbudowano systemy dynamicznego wskazywania najszybszej trasy przejazdu poprzez duże tablice LED-owe. Jednak jeśli miasto ma mniej niż 100.000 mieszkańców i nie ma w nim dużego ruchu tranzytowego, to wydaje się, że nie ma potrzeby budowania systemów sterowania ruchem przy użyciu sygnalizacji świetlnej, tablic elektronicznych informujących o warunkach ruchu i innych, podobnych rozwiązań z dziedziny ITS. Potrzebne są jednak rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo pieszym, a także zwiększające atrakcyjność transportu publicznego. Niestety nowelizacja przepisów w ubiegłym roku spowodowała likwidację fotoradarów i systemów rejestracji wjazdów na skrzyżowanie na czerwonym świetle, którymi mogły dysponować samorządy. Natomiast można i warto budować elektroniczne systemy informacji pasażerskiej w pojazdach, na przystankach i w Internecie.

System poboru opłat

Interesującym trendem w dziedzinie ITS będzie odchodzenie od systemów płatności, w których stosowane są karty elektroniczne emitowane przez organizatorów miejskiego transportu publicznego. Takie karty mają swoje lokalne nazwy, np. Gdańska Karta Miejska. W Polsce takie systemy od dawna są używane we wszystkich dużych miastach. Upływ czasu oddziałuje także na technologie i dlatego część z tych systemów – w tym największe w Warszawie i w Krakowie – będzie modernizowana.

Na świecie widoczna jest tendencja zastępowania kart biletu elektronicznego (kart miejskich) zbliżeniowymi bankowymi kartami płatniczymi. Pasażer może spontanicznie rozpocząć podróż mając przy sobie jedynie taką kartę. Nie musi zastanawiać się, jaki bilet będzie dla niego najlepszy ani gdzie może go kupić. Wystarczy, że po wejściu i przy wyjściu z autobusu przyłoży swoja kartę płatniczą do kasownika, a system informatyczny obliczy wysokość opłaty, wybierając najlepszą taryfę dla tej podróży. Transakcja jest bezpieczna, bowiem numer karty płatniczej jest tokenizowany, czyli zamieniany na bezpieczny identyfikator. Taki system został uruchomiony w Londynie i działa we wszystkich środkach transportu publicznego w tym mieście. W Budapeszcie taki system właśnie powstaje, kilka innych dużych miast – w tym Nowy Jork – zapowiedziało realizację w najbliższym czasie. Również w Polsce uczyniono pierwszy krok w tym kierunku. System biletowy oparty o zbliżeniowe bankowe karty elektroniczne zaczął działać w tym roku w Świebodzicach.