oncepcja tzw. inteligentnego miasta jest ściśle związana z rozwojem Internetu rzeczy. Główną ideą jest tu maksymalne wykorzystanie technologii cyfrowych dla poprawy jakości życia w mieście, ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko oraz zapewnienie efektywniejszego funkcjonowania służb miejskich.

Obecnie jesteśmy dopiero na początku drogi, a w Europie na razie nie istnieje idealny, wzorowy przykład inteligentnego miasta, jednak wyraźnie wyłaniają się podstawowe warstwy technologiczne, które władze miast powinny rozwijać, jeżeli chcą swoje miasto przygotować na przyszłość. Na całym świecie lokalne władze starają się uczynić swoje miasta bardziej przyjaznymi miejscami do życia. Co prawda, nie ma jednej definicji „inteligentnego miasta“, ale główną ideą koncepcji jest wykorzystanie technologii cyfrowych do poprawy jakości życia mieszkańców, zmniejszenia wpływu na środowisko naturalne i ułatwienia wielu codziennych czynności.

Nie mniej istotne będzie bezpieczeństwo, jako że nie jest możliwe zbudowanie inteligentnego miasta, którego mieszkańcy nie czują się pewnie i są ograniczani w tym, co robią i gdzie mogą pójść. Inteligentne miasto musi być miejscem bezpiecznym.

Pionier kryminalistyki dr Edmond Locard sformułował następującą regułę: „Każda aktywność pozostawia ślad”. W jej świetle znaczenie kamer dozorowych oraz jakości obrazu jako materiału dowodowego staje się niepodważalne. Najmniejsza porcja informacji w zapisie obrazu przestępstwa może stanowić o skazaniu bądź niewyjaśnieniu sprawy.

Ile wart jest obraz? W czym tkwi jego wartość? Ostatecznie zawsze zależy to od przeznaczenia obrazu. W przypadku monitoringu oraz bezpieczeństwa miasta i jego mieszkańców jakość obrazu nie ma ceny. Najwyższą możliwą jakość zapewni między innymi właściwy dobór kamery do danej instalacji. Po osiągnięciu pożądanej jakości nacisk położyć należy na aplikacje analityczne w rodzaju analizy zachowania czy przechwytywania obrazu twarzy, co przełoży się wprost na oszczędność zasobów i większe bezpieczeństwo przestrzeni miejskiej. Jak zatem sieciowy system wizyjny może przysłużyć się władzom miejskim?