ealizacja tych zadań odbywa się w takich obszarach jak: drogi, szeroko rozumiany transport, budynki użyteczności publicznej (szkoły, sądy, szpitale), efektywność energetyczna budynków, obiekty sportowe (baseny, stadiony) oświetlenie publiczne czy też zarządzanie gospodarką odpadami oraz wodno-kanalizacyjną.

Pomimo tego, że w Polsce ustawa o Partnerstwie Publiczno-Prywatnym ma już 12 lat, ten model współpracy nadal postrzegany jest przez samorządy z pewną dozą nieufności. Wystarczy jednak dobrze się przygotować do całego procesu, jasno zdefiniować cele, zadania, podział obowiązków i ryzyka pomiędzy partnerami, by PPP stało się dodatkowym impulsem do rozwoju infrastruktury w naszym kraju.

Po pierwsze, należy z uwagą przystąpić do pierwszego etapu, jakim jest przygotowanie pogłębionej, wstępnej analizy danego projektu. Na etapie wyboru partnera i dialogu konkurencyjnego warto skorzystać z usług nie tylko doradcy prawnego, czy finansowego, ale również doradcy technicznego. Ekspert, który ma już zdobyte praktyczne doświadczenie w przygotowywaniu projektów w formule PPP, będzie w stanie m.in. zaproponować wzór mechanizmu wynagradzania partnera prywatnego na podstawie wypracowanych oszczędności, poprawić jakości usługi i spojrzeć na projekt pod kątem jego rentowności w dłuższej perspektywie.

Po drugie, warto podejść do projektu w sposób holistyczny i powierzyć jego całościowe realizowanie partnerowi prywatnemu – od etapu koncepcji, poprzez jego realizację, zarządzanie i eksploatację. Zasadnicza różnica w budowaniu infrastruktury publicznej w tym modelu polega na tym, że partner publiczny kupuje usługę, a nie jednostkowe dzieło. Może to być tym bardziej interesujące dla strony publicznej, że biorąc pod uwagę trudne i skomplikowane projekty infrastrukturalne, wiedza i doświadczenie partnera prywatnego może znacznie wzbogacić realizowany projekt. Jeden proces wyboru, to znaczna oszczędność czasu i pieniędzy związanych z rozpisywaniem osobnych przetargów i negocjacji, ale przede wszystkim to zapewnienie ciągłości w łańcuchu wartości. Weźmy na przykład budowę stadionu. Jeśli ten sam partner będzie przygotowywał koncepcję, a później zarządzał obiektem, już na początkowym etapie zadba, aby żadne przeszkody techniczne nie utrudniły mu optymalnej eksploatacji obiektu. Jeśli na stadionie mają odbywać się koncerty, brama wjazdowa będzie tak zaplanowana, aby ciężarówki ze sprzętem mogły wjechać, a nagłośnienie będzie odpowiednio rozmieszczone i dostosowane do różnego rodzaju wydarzeń. Jeśli ten sam partner, który buduje, będzie również zarządzał obiektem przez 30 lat, na pewno zadba o bardzo dobrą jakości wykonania inwestycji, aby uniknąć niepotrzebnych kosztów utrzymania, np. z powodu remontów lub złej efektywności energetycznej obiektu.

Formuła PPP rekomendowana jest zazwyczaj do realizacji dużych projektów, jednak nie oznacza to, że mniejsze inwestycje nie mogą z niej również skorzystać.

W tym celu warto grupować projekty, by ograniczyć koszty i zbilansować działania. Może być to zrealizowane w obrębie jednego miasta lub też kilku gmin. Takie grupowanie mogłoby znaleźć swoje zastosowanie np. w realizacji przez gminy wiejskie projektów wodno-ściekowych lub też poprawy efektywności energetycznej obiektów użyteczności publicznej. Kilka lat temu w podobnej formule zrealizowano w Paryżu projekt redukcji zużycia energii, który objął 100 szkół. Takie podejście do tematu okazało się wyjątkowo korzystne, gdyż po kilku latach okazało się, że efektywność energetyczna budynków wzrosła o 33 proc.

W Polsce głównym motywatorem do skorzystania z formuły PPP są względy finansowe i przeniesienie kosztów realizacji projektu na podmiot prywatny. Warto jednak, by współpraca oparta na tym modelu nie była partnerstwem jedynie z nazwy. Analiza potrzeb, a także skorzystanie z doświadczenia strony prywatnej przy realizacji często skomplikowanych projektów może przynieść wiele długofalowych korzyści dla rozwoju infrastruktury w Polsce.