Mianowicie, jak w dobie ograniczonych budżetów publicznych, kurczących się wpływów podatkowych, ogromnego postępu technologicznego – zaspokajać stale rosnące oczekiwania społeczne – nie tylko w zakresie infrastruktury publicznej, ale coraz częściej jakości i dostępności usług publicznych. Oczywiście, PPP jest panaceum na wszelkie bolączki i problemy podmiotów publicznych, bo pamiętajmy, że nie wszystkie projekty da się realizować w formule PPP. Projekty PPP realizowane w krajach z największym doświadczeniem w tej materii (Wielka Brytania, Kanada, Australia) nie przekraczają 20 proc. wszystkich inwestycji publicznych.

W formule PPP powinny być realizowane tylko te projekty, których realizacja przeniesie interesowi publicznemu większe korzyści, niż gdyby wdrażać dany projekt metodą tradycyjną.

Polski rynek PPP

Polski rynek PPP po 5 latach od wejścia w życie (luty 2009) nowych regulacji PPP (ustawa o PPP oraz ustawa o koncesji na roboty budowlane lub usługi) wciąż znajduje się na początkowym etapie rozwoju. Dotychczas podpisanych zostało niewiele ponad 70 umów PPP, co stanowi ok. 20 proc. wszystkich ogłaszanych projektów (wszelkie dane i statystyki pochodzą z BazaPPP.pl).

Wartość prawie 50 proc. podpisanych do tej pory umów nie przekracza 1 mln euro. Rokrocznie wszczynanych jest ok. 50 postępowań na wybór partnera prywatnego, natomiast – i to jest jedna z największych słabości polskiego rynku PPP – większość z nich, ok. 70 proc., jest unieważniana. Dlaczego tak się dzieje? Doskonale podsumował to pokontrolny raport Najwyższej Izby Kontroli, która w ubiegłym roku zbadała 43 postępowania PPP w Polsce.

Główne przyczyny porażek to:

• po pierwsze, brak rzetelnego przygotowania projektów PPP – np. brak przeprowadzonych odpowiednich analiz przedrealizacyjnych czy też ignorowanie wyników przeprowadzonych analiz;

• po drugie, nadmierne oczekiwania podmiotów publicznych w stosunku do partnerów prywatnych, np. podmioty publiczne dążyły do obarczenia maksymalnym ryzykiem przedsięwzięcia partnera prywatnego i nie godziły się na dopłaty na rzecz partnera prywatnego, nawet kiedy takie dopłaty wynikały z przeprowadzonych analiz;

• i po trzecie, brak korzystania z usług profesjonalnych, doświadczonych doradców.

Jest też kwestia, której w raporcie NIK nie było, a która z punktu widzenia specyfiki projektów PPP wydaje się mieć znaczenie kluczowe. Kształt obecnej ustawy o finansach publicznych powoduje, że są wątpliwości, czy i w jakim zakresie wynagrodzenie partnera prywatnego lub wkład własny podmiotu publicznego będą zaliczane jako wydatki majątkowe. W tej chwili najczęściej zaliczane są jako bieżące, co wpływa negatywnie na wskaźnik zadłużenia publicznego. A pamiętajmy, że pierwotną motywacją samorządów (bo to w przeważającej większości one realizują projekty PPP) do sięgania po formułę PPP – co pokazały ostatnie badania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości – jest brak pieniędzy po stronie publicznej i chęć realizacji projektów bez wliczania ich do długu publicznego.

Korupcjogenność PPP to szkodliwy mit!

Zagrożenia korupcyjne w kontekście PPP to w mojej ocenie szkodliwy mit.

PPP nie jest narażone na korupcję bardziej niż tradycyjne zamówienia publiczne

Powiem więcej, na podstawie doświadczeń międzynarodowych można stwierdzić że potencjał korupcyjny w projektach PPP jest często niższy niż w tradycyjnych zamówieniach. W PPP mamy jedno duże postępowanie na wybór partnera prywatnego, który buduje, finansuje i później zarządza tym, co zbudował przez wiele lat biorąc na siebie często ryzyko powodzenia projektu – możemy wnikliwie przyglądać się procedurom, które są przecież transparentne. Mało tego, służby kontrolne, których tak boją się samorządowcy, na ich prośbę mogą objąć wybrane projekty parasolem antykorupcyjnym i wtedy mamy klarowną sytuację i brak obaw, że ktoś później posądzi kogoś o coś.

Natomiast projekty realizowane metodą tradycyjną podzielone są na fazy, zaangażowanych jest kilka podmiotów na kilku etapach, możliwe są zlecenia/roboty dodatkowe, itd. itd. Zresztą pierwszy krok zrobiła Najwyższa Izba Kontroli. W zeszłym roku odbyła się kontrola 43 postępowań PPP w Polsce, pokazując dojrzałą postawę instytucji kontrolnych w dziedzinie PPP. Bez histerii, ulegania stereotypom czy mitologizowania rzetelnie oceniono projekty PPP z punktu widzenia realizacji interesu publicznego. Ocena ta wypadła zdecydowanie pozytywnie. Można powiedzieć, że raport NIK ostatecznie obalił mit korupcjogenności PPP.

Brak zaufania utrudnia rozwój PPP w Polsce!

Natomiast faktycznym problemem PPP w Polsce jest brak zaufania wynikający z niskiego kapitału społecznego. Polska znajduje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie w zeszłorocznym rankingu zaufania społecznego OECD. Nie ufamy sobie. Administracja nie ufa biznesowi, biznes nie uda administracji. Administracja nie ufa administracji…

Zamiast współpracy, mamy rywalizację. Zamiast partnerstwa, mamy próby realizacji wyłącznie własnych interesów. A projektów partnerstwa publiczno-prywatnego, prawdziwego partnerstwa, nie da się realizować bez zaufania.

P(PP)odsumowanie, czyli czym PPP nie jest, a czym PPP jest

PPP nie jest panaceum. PPP jest efektywnym narzędziem dostarczania usług publicznych na oczekiwanym przez społeczeństwo poziomie. PPP nie jest też prywatyzacją, PPP zastępuje prywatyzację, dając władzy publicznej realny wpływ na proces świadczenia usług publicznych.