Obligują nas do tego cele Unii Europejskiej oraz wytyczne Programu Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Motywują – smutne statystyki. Co roku ginie na polskich drogach ponad 3 tys. osób. Niestety wciąż jest zbyt mało pieniędzy i dobrych wzorców budowy oraz utrzymania krajowych i lokalnych szos, które spełniałyby najwyższe normy bezpieczeństwa i wdrażały innowacje. Jednym z dobrych rozwiązań może być realizacja inwestycji w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Przykłady z wielu krajów pokazują, że to model sprzyjający podniesieniu bezpieczeństwa.

W 2014 roku w prawie 35 tys. wypadków zgineło w Polsce 3127 osób, o 4,6 proc. mniej niż w 2013 roku. Zajmujemy w Europie pod tym względem niechlubne trzecie miejsce od końca. Za nami jest tylko Litwa i Rumunia. Tymczasem Polska wstępując do UE zobowiązała się do realizacji wytycznych wspólnoty zakładających ograniczenie liczby śmiertelnych wypadków o 50 proc. w latach 2011−2020. „Nie jesteśmy w stanie osiągnąć wytycznych unijnych bez kompleksowej rozbudowy sieci dróg i nowych rozwiązań sprzyjających bezpieczeństwu. Na obydwa te wyzwania odpowiedzią może być partnerstwo publiczno-prywatne”, mówi Bartosz Mysiorski, wiceprezes Fundacji Centrum PPP.

30-letnia perspektywa na bezpieczeństwo

W PPP partner prywatny projektuje i buduje daną drogę, a potem zarządza nią – zazwyczaj przez wiele kolejnych lat. W ten sposób staje się współodpowiedzialny za zdarzenia na jej terenie w perspektywie nawet 20-30-letniej. Nic dziwnego, że firmie szczególnie zależy na jak największym podniesieniu poziomu bezpieczeństwa, ograniczeniu wypadków do minimum i wprowadzaniu szeregu innowacji w tym kierunku. Przykładem może być autostrada M25 wokół Londynu, na której partner prywatny – firma Skanska zamontowała dwukrotnie więcej kamer niż było wymagane przez stronę publiczną. Dzięki podwójnemu systemowi trasa jest lepiej monitorowana, można też jednocześnie sfilmować wydarzenie na poboczu i utrzymać ciągłość nagrania na głównej drodze. Nie ma również potrzeby wysyłania ekipy naprawczej do uszkodzonej kamery w momentach największego ruchu – można z tym poczekać np. do godzin nocnych. W Polsce przykładowe rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo, zarówno kierowców, jak i ekip remontowych, to np. system progów ostrzegawczych oraz bariery drogowe, które odgradzają pracowników od ruchu. Stosowane są m.in. na fragmencie autostrady A1, który został wybudowany w modelu PPP.

Prekursorami regiony

Raport Policji podaje, że w Polsce w 2014 roku najwięcej wypadków ze skutkiem śmiertelnym było na drogach krajowych (1 168), powiatowych (749) i wojewódzkich (650), na autostradach tylko 58. Komisja Europejska postuluje w swoich wytycznych, aby państwa członkowskie zwróciły szczególną uwagę na podnoszenie standardów przy budowie, renowacji i zarządzaniu drogami niższej kategorii: wojewódzkimi, powiatowymi, itd. Zaznacza także, że dofinansowanie  ze środków UE będą otrzymywać tylko takie projekty drogowe, które spełniają kryteria ustanowione w dyrektywach w sprawie bezpieczeństwa. Takimi inwestycjami są projekty PPP, rośnie więc zainteresowanie nimi w regionach.

W 2014 r. największy spadek liczby wypadków drogowych w Polsce nastąpił w Kujawsko-Pomorskiem. Aby utrzymać tę tendencję, województwo przygotowuje się m.in. do dużej inwestycji w formule PPP. To innowacyjne przedsięwzięcie w skali kraju, które może być początkiem zmian w całej Polsce.